NAJNOWSZY KLIP:

AMUNICJA NA ZBIOROWKI

Facebook polunek Youtube polunekinsta polunek

  • image
  • image
film-ząb-i-kieł TOOTH & FANG to film prezentujący zmagania farmerów z Montany (jeden ze stanów USA) z kojotami. Ich ciągłe ataki na owce i krowy...
moja-przygoda-z-rws-evo-green 9,3x74R jest kalibrem, który bardziej wybrał mnie a niż ja jego. Poprowadziły do tego różne nie związane ze sobą sytuacje. "Dziewiątkę"...
hammer-patriot-twardy-zawodnikHammer Patriot to prosty telefon do pracy w trudnych warunkach. Tak, telefon. Hammer Patriot nie jest smartphonem. Nie przejrzymy w nim internetu i nie...
8x60s-zapomniany-kaliber Po pierwszej wojnie światowej, na mocy Traktatu Wersalskiego z 1919r, w ramach rozbrojenia Niemiec, wprowadzono limity produkcyjne dla amunicji w...
film-moje-polowanie-na-rogacze-2018Film przedstawia, kilka ujęć z mojego polowania na rogacze w 2018 roku. Do tej pory udało się mi pozyskać w kolejności: mułkusa, kontuzjowanego widłaka,...

  • Montaże CNC
  • Montaże CNC

 

Magazyn Sezon

 

  • Adima
  • Adima

RWS 9.3x74R Rottweil9,3x74R jest kalibrem, który bardziej wybrał mnie a niż ja jego. Poprowadziły do tego różne nie związane ze sobą sytuacje. "Dziewiątkę" używam tak w ekspresie kulowym jak i w kniejówce. Po latach doświadczeń mam do tego kalibru pełne przekonanie. Do tego stopnia że używam go obecnie na każdy rodzaj polowania. Klasyczna amunicja 9,3x74R wyposażona jest w ciężki 18,5 gramowy pocisk półpłaszczowy (286 grain). W ekspresie duże znaczenie ma właściwe wyregulowanie luf, tak aby dwa następujące po sobie strzały z obu luf lokowały przestrzeliny blisko siebie. Lufy justuje się pod konkretną amunicję. W moim przypadku metodą prób i błędów okazało się że amunicja RWS EVO Green na 50 metrów ma wystarczające zgranie przestrzelin. Na przestrzeni lat pozyskałem z tego pocisku ponad 50 sztuk zwierzyny grubej. W mojej ocenie daje to już pewną próbę, na podstawie której mogę wysnuć pewne wnioski. Pocisk jest bezołowiowy,  a za tem nietoksyczny. Ma przemyślaną dwuczłonową konstrukcję. Pierwszy człon przy kontakcie z tuszą zachowuje się ekspansywnie fragmentując, jednak głównie w organach wewnętrznych. Efektem jest silny szok uderzeniowy. 

RWS EVO Green

RWS EVO Green 9.3x74R Tusker

Drugi człon jest twardym walcem który przechodzi przez tuszę, niemal gwarantując przestrzał z niedużym otworem wylotowym. Taka kombinacja  sprawdza się bardzo dobrze na różnych dystansach. Zdecydowana większość zwierzyny strzelonej przeze mnie z tego pocisku padła w ogniu. Maksymalne odejścia po komorowym strzale mieściły się w 70m. Przekonanie do tej amunicji zbudowało we mnie kilka mocno spóźnionych strzałów. Gdyby nie penetrujące tuszę fragmenty pierwszego członu dojście zwierzyny byłyby bardzo trudne. Koledzy polujący z klasycznych półpłaszczów byli wielokrotnie zachwyceni małymi uszkodzeniami w tuszy. Zwierzyna pobrana na użytek własny nie była rozbita. Pocisk bardzo ładnie pracuje na polowaniach zbiorowych, jednak słabo nadaje się do strzelania po krzakach. Przedni człon rozbija się przeszkodach. Chcąc polować z tej samej broni na bardziej otwartych przestrzeniach większe znaczenie, ma możliwie płaski tor lotu pocisku oraz jego właściwa praca w tuszy przy strzałach na dalszym dystansie. 9,3x74R RWS EVO GreenMasa pocisku to tylko 11,9 grama czyli mniejsza o około 35 % od klasycznego 18,5 gramowego półpłaszcza. Ta różnica w masie pozwala na wygenerowanie przy bezpiecznych ciśnieniach,  większej prędkości wylotowej w danym kalibrze. Większa prędkość, przekłada się bardziej płaską trajektorię lotu. Uważany za „wolny” kaliber 9,3x74R z pociskiem RWS EVO Green ma opad porównywalny z kalibrem 308 win. Co w zupełności wystarcza by używać go w mojej kniejówce na polowaniu indywidualnym zgodnie z regulaminową odległością strzału (200m).

Amunicją RWS EVO Green w prosty sposób możemy zmienić charakterystykę broni. W wielu przypadkach można skonfigurować sobie swoją ulubioną jednostkę na zbiorówki z ciężkim pociskiem a na polowanie indywidualne używać amunicji RWS EVO Green. Wystarczy użyć dwóch celowników optycznych przystrzelanych na daną amunicję. Ciekawostką jest również to że pocisk EVO green, dzięki niklowej powłoce praktycznie nie zostawia tombaku w lufie. Uproszcza to znacznie czyszczenie broni a jak pisze producent, również przedłuża życie lufy. Obecnie korzystając z pocisków RWS EVO green 8mm (.323) rozpoczynam przygodę z elaboracją  zapomnianego kalibru 8x60S. Jest to temat na inny artykuł a na sensowne wnioski trzeba jeszcze poczekać.

RWS EVO Green 6,5x55 , 308 win , 8x68S, 8x57JS, 9.3x62, 9.3x64, 9.3x74RWS EVO GreenAmunicja EVO Green występuje w kalibrach:

9,3x74 R, 9,3x62 9,3x64, 10,3x68 Mag., 

8x57JRS, 8x57, 8x68S,

7x65R, 7x64, 7x57R, 7mm Rem. Mag.,

6,5x68, 6,5x57% , 6,5x57, 6,5x5 SE

.308 win, 30-06, .300 win mag, .30R Blaser

.270 WSM , .270 win.

 

LK

Po pierwszej wojnie światowej, na mocy Traktatu Wersalskiego z 1919r, w ramach rozbrojenia Niemiec, wprowadzono limity produkcyjne dla amunicji w kalibrze 8x57JS (7,92 × 57 mm Mauser). Spowodowane było to, dużą ilością dostępnej broni w tym kalibrze, które łatwo można było użyć w kolejnych aktach zbrojnych Niemiec. W związku z powyższym cała produkcja przeznaczona była na potrzeby armii. Do tego czasu, broń z pociskiem 8mm (.323), dała się poznać wśród myśliwych z bardzo dobrej strony. Wymyślono więc jak obejść zakaz. Uogólniając, stworzono nowy nabój z łuską wydłużoną o 3mm względem 8x57JS. Pozwalało to, dalej na skuteczne przeładowanie w systemie Mauser 98 oraz łatwe dostosowanie komory nabojowej z kalibru 8x57JS. Z drugiej strony patrząc, broń w nowym kalibrze, uniemożliwiała bezpieczne i sprawne oddanie strzału z amunicji 8x57JS. Tak powstał kaliber 8x60S, stworzony z myślą o użyciu cywilnym.

Zderzenie dwóch koncepcji

RWS HIT & RWS EVO GREENRozwój koncepcji pocisków o przeznaczeniu łowieckim cały czas trwa. Producenci prężnie szukają nowych rozwiązań by sprostać wymaganiom rynku. Kiedyś, jedynym dostępnym pociskiem była ołowiana kula. Skracając długą historię do minimum, w drodze rozwoju technologicznego stworzono pocisk w formie klasycznego dzisiaj półpłaszcza. Każda firma produkująca amunicję, posiada w swojej ofercie „klasyczny półpłaszcz”, który ma swoich wiernych wielbicieli. Nic w tym dziwnego, często są to pod wieloma względami, bardzo udane konstrukcje. U jednych, tombakowa warstwa otaczająca ołowiany rdzeń jest grubsza a u innych cieńsza. Różnią się również, rodzajem ołowianego rdzenia oraz niuansami technologicznymi. Te cechy przekładają się na mniej lub bardziej kontrolowaną ekspansję oraz większą lub mniejszą separację w tuszy. Taki pocisk jest skuteczny, jednak na dzisiejsze czasy archaiczny. Obecnie, na rynku dostępnych jest wiele propozycji o różnych, odbiegających od tej klasycznej, koncepcjach. Niekiedy, ciężko jest postawić jasną granicę i zakwalifikować dany pocisk do konkretnej grupy. 

Nikon luneta do pędzeń / driven hunt riflescopeTemat lunet biegowych wraca jak bumerang wraz z rozpoczęciem sezonu polowań zbiorowych. Oferta dostępnych produktów rynku polskim jest na tyle bogata że można się pogubić. Przygotowałem zestawienie lunet, którym uważam że należy poświęcić uwagę przy poszukiwaniach swojej wymarzonej "biegówki".

Poniżej, krótki opis trzech parametrów na podstawie, których przefiltrowałem ofertę produktów dostępnych na polskim rynku:

9,3x74R 9,3x62 RWSW czasach kolonialnych istniało zapotrzebowanie na broń łatwo dostępną, którą można było nabyć w przystępnej cenie.  Oba warunki spełniał zaprojektowany w 1898r. sztucer Mauser 98. Była to przełomowa konstrukcja, która zmieniła kierunek rozwoju broni na świecie. Cechowała ja wysoka jakość wykonania, przy tym można ją było nabyć powszechnie, w cenie dwukrotnie niższej niż konstrukcje brytyjskie. 

Otto Bock9,3x62 to kaliber, którego datę powstania szacuje się na rok 1905 a jego twórcą jest rusznikarz z Berlina Otto Bock. Opracowany został na bazie łuski 8x57 I. Nabój idealnie dawał się przeładować w systemie zamka Mauser 98. Szyjka łuski, została dostosowana do pocisku o średnicy 9,3mm (0.366”). Wpłynęły na to pozytywne doświadczenia, płynące od użytkowników wcześniej zaprojektowanych kalibrów 9,3x74R oraz 9,3x57. Kształt łuski sprzyja osiąganiu powtarzanych wyników, co czyni ten kaliber precyzyjnym. W Polsce, ze względu na obfite farbowanie trafionej zwierzyny, nazywa się go „posokowcem”

9,3x74R to kaliber mający swoje początki w okolicach roku 1904. Pierwsza znana wzmianka na jego temat, pochodzi z katalogu amunicji z tego właśnie okresu. Dokładne dane co do daty jego powstania oraz jego twórcy, nie są znane. Wyposażony został w łuskę z kryzą, zaprojektowaną z myślą o bezpiecznym rozprowadzeniu ciśnień w broni łamanej. W polskich kuluarach, znany jest pod pseudonimem „królewski”.

Warren Page twórca kalibru 243 win.Kaliber 243 win. został przedstawiony w roku 1955. Jego twórcą był Warren Page, publicysta do prasy o tematyce łowiecko wędkarskiej. Od samego początku, kaliber był przedstawiany jako uniwersalne rozwiązanie do polowań na drobną oraz na grubą zwierzynę. Nabój powstał na bazie łuski 308 win., której szyjkę dopasowano do pocisku o średnicy 6,2 mm(243”). Szybko zyskał sobie przychylne opinie w środowisku amerykańskich myśliwych. Do uprawiania popularnego w stanach varmintu, którego celem są mniejsze drapieżniki (np. lis, szakal,ryś) oraz drobne szkodniki (np. pieski preriowe, króliki, świstaki, wrony) początkowo przeznaczone były pociski o wadze 5,2 g. Cięższe pociski o wadze 6,5 g znakomicie zdały egzamin na Jeleniach wirginijskich (wielkości mniej więcej naszego Daniela) przy czym pozwalały na skuteczne pozyskanie Wapiti (podgatunek Jelenia szlachetnego). Znakomite właściwości kalibru sprawiły że dołączył on do grona tych najchętniej wybieranych na świecie.

ekspres kulowyEkspres jest to sztucer łamany, wyposażony w dwie lufy. Dla wielu jego posiadanie jest marzeniem, w oczach innych jest niepraktycznym reliktem. Dwie cechy definiują jego przydatność: są to szybkostrzelność i skład. To broń stworzona do polowań.
 
Zarys historyczny:
 
Polowanie Króla Grorge V 1911r - ekspres kulowyPomysł na wyprodukowanie ekspresu kulowego w formie nam aktualnie znanej ma już przeszło 150 lat. Był on spowodowany pewną potrzebą. Mianowicie chodzi tutaj o polowania w Afryce oraz w Indiach. Nie byle jakie polowania, chodzi tu bowiem o łowy na niebezpiecznego zwierza. W 1880 roku Brytyjska firma Holland & Holland wyprodukowała dopracowany ekspres bez użycia systemu kurkowego. To co stawiało wyżej ekspres nad klasyczny sztucer to możliwość błyskawicznego i  niezawodnego oddania drugiego strzału. Proszę sobie wyobrazić sytuacje w której „źle strzelony” lew szarżuje na nas w gęstwinie z odległości 50m. Załóżmy pokona ten dystans w czasie ok 5 sekund (czas mierzony podczas szarży na jednym z filmów - link do filmu). Nie zostaje w tej sytuacji wiele czasu na odjęcie broni od twarzy, przeładowanie zamka a następnie precyzyjne przymierzenie i oddanie strzału. Nie mówiąc już o sytuacji zakleszczenia łuski, bądź naboju w trakcie przeładowania. Każdy ułamek sekundy jest tutaj niezwykle cenny. Prawdopodobnie po wielu podobnych doświadczeniach pomysł stworzenia ekspresu, nabrał realnych kształtów. Powstała wiec broń, która umożliwiała oddanie dwóch pewnych i szybkich strzałów bez zdejmowania dłoni z uchwytu, oraz bez odejmowania twarzy od osady. Jedynymi na czym miał skupić się myśliwy był cel oraz uspokojenie podrzuconych przez pierwszy strzał luf. Jako ze kalibry takiej broni były potężne to i odrzut był silny.

lunety kolimatory zeiss

Dynamicznie zmieniające się sytuacje ze zwierzyną w trakcie pędzeń, jak co roku zapadają w pamięci myśliwego. Wiele okazji strzeleckich nie wykorzystaliśmy, nie oddając strzału lub zwyczajnie pudłując. Refleksje w tym temacie często kierują nasze myśli w stronę właściwego wyboru przyrządów optycznych. W ostatnich latach odnotowujemy postęp w dziedzinie przyrządów celowniczych, dedykowanych do strzałów na nieduże odległości. Wśród tych urządzeń wyróżniamy trzy podstawowe kategorie: kolimatory, lunety biegowe oraz otwarte przyrządy optyczne.

lis skarpa - peter lindelPrzez lata głównymi kalibrami stosowanymi przez myśliwych do polowań na lisy były te przeznaczone do broni gładkolufowych. Na lisy drzewiej polowało się po prostu kolokwialnie mówiąc "ze śrutu". Dalej jest to można powiedzieć sztuka sama w sobie niejednokrotnie wyzwalająca więcej emocji niż polowanie z broni gwintowanej. Dzieje się tak z jednej prostej przyczyny, odległość skutecznego strzału jest bardzo niewielka. Lisa naprawdę trzeba przechytrzyć żeby stworzyć sobie szansę.  

Drugim aspektem jest i była kwestia ceny amunicji/broni. Nie wchodząc w szczegóły najbardziej popularne w Polsce kalibry sztucerowe to 7x62 oraz 30-06. Wystrzelenie pocisku z tychże kalibrów wiąże się z 4 krotnie większym wydatkiem niż w przypadku śrutu. Ponadto żeby oddać precyzyjny strzał ze sztucera wypada mieć zamontowany celownik optyczny a sama praktyka strzelania z takiej broni też kosztuje. Podsumowując strzał ze śrutu był i jest po prostu tańszy a w ramach regulaminowej odległości trafić jest też łatwiej.

Trzecim aspektem była i dalej jest kwestia uszkodzenia lisiej skóry. Nawet strzał z pełnego płaszcza przeważnie zostawi większe spustoszenie niż strzał śrutowy.

Szable i fajki dzikaJak co roku na jesieni w głowie wielu z nas myśliwych dochodzi do rozważań co do doboru amunicji na polowania zbiorowe. W poniższym artykule skupię się na amunicji kulowej do luf gwintowanych.
 
Jak w każdej dziedzinie łowieckich rozważań, nie ma jednej uniwersalnej prawdy. By dobrać odpowiednią dla nas amunicję musimy zmierzyć się z naszymi oczekiwaniami oraz z warunkami jakie panują w naszych łowiskach podczas polowań pędzonych.
 
Jeżeli chodzi o prywatne preferencje to każdy myśliwy powinien uwzględnić:
 
1. Efekt obalający zwierzynę
2. Przestrzał w tuszy
3. Ścinkę sukni
4. Fragmentację pocisku w tuszy
 
Jeżeli chodzi o warunki panujące u nas w łowisku, bierzemy pod uwagę:
 
5. Przeważającą okiść roślinności
6. Przeważnie pozyskiwaną na pędzeniach zwierzynę
7. Bezpieczeństwo
 
Na koniec należy się zastanowić nad kosztami związanymi z zakupem amunicji.
 

Z każdym dniem, elaboracja amunicji w Polsce staję się bardziej popularna. Temat ten coraz częściej przewija się w różnych rozmowach między myśliwymi. Odpowiedź na postawione w temacie pytania, jak to zwykle bywa, nie jest prosta.
 
9,3x74R PrviWłaściwym będzie zadanie pytań pomocniczych:
 
1. Komu opłaca się elaboracja amunicji?
 
2. Jakie są powody elaborowania?


 
1. Komu opłaca się elaboracja amunicji?
 
By zacząć przygodę z elaboracją, konieczny są sprzęt i wiedza. Wiedzę i praktykę najlepiej zdobyć u osoby, która się tym zajmuje. Kilka razy w roku są też organizowane kursy szkoleniowe, gdzie także dowiemy się, co, jak i z czym. Jak w każdej dziedzinie wszystkiego można nauczyć się samemu, jednak wtedy mamy gwarancję, że zajmie nam to o wiele więcej czasu niż w dwóch pierwszych przypadkach.
 
Jeżeli nie zniechęcimy się po pierwszym kroku i zadecydujemy że Elaboracja jest dla nas. Przychodzi czas na wykonanie własnego warsztatu.
 
Poniżej, orientacyjne podsumowanie kosztów, na dobry początek przygody (ceny uśrednione na polskim rynku):